Dokument znajduje się w Archiwum Państwowym w Przemyślu, sygnatura 56/143/0/415. Jest jednym z wielu dokumentów związanych ze sporem między mitratem Karolem Wołoszyńskim a biskupem Jozafatem Kocyłowskim. Teczka zawiera dokumenty po ukraińsku, polsku, łacinie i niemiecku.
Transkrybowany dokument jest apelacją do Stolicy Apostolskiej, w której ks. Wołoszyński skarży się na zawieszenie. Dokument nosi datę 9 lipca 1918 r. i został napisany po łacinie.
Transkrypcja z łaciny
Beatissime Pater!
Ad pedes Sanctitatis Vestrae provolutus sequentia humiliter expono:
Die 3 Iulii anni currentis ab Illustrissimo Praesule meo Iosaphat Josepho Kocylowski Episcopo Premisliensi Ruthenorum accepi litteras die 2 Iulii a.c. datas, quibus dictus Praesul vi decreti Conc. Trid. sess XIV c. 1 de Refor. (quod affert) ex informata conscientia me ad tres menses a die datarum litterarum ab ordine et officio suspensum declaravit et ab iis suspensum esse voluit. Huic sententiae prout obedientem s. Matris Ecclesiae filium decet me submisi et decretum latum observo.
Cum tamen sententia hac extrajudicialiter lata nimis gravatum me sentiam, utpote nullius criminis conscius, cum porro Praesul meus licet Ipsum humiliter rogo, sententiae hujus causam mihi manifestare nolit, Sanctitati Vestrae, ad quam recursus filialis semper datur, humillime supplico ut me Sanctae Apostolicae Sedis suum per fidelem et obedientissimum filium, audire dignetur et me innocentiam meam probare benignissime permittat.
Die 24 Octobris a. 1846 ex pauperibus ac piis parentibus natus, die vero 5 Januarii 1873 presbyter ordinatus, varia adhinc munia in dioecesi Premisliensi Ruthenorum obivi. Et quidem primum vicarii cooperatoris, serius Capellani domestici et Secretarii Episcopi Premisliensis p.m. Joannis Stupnicki, postea Professoris Theologiae in Instituto Theologico Premisliensi. Die 28 Novembris 1887 in gremium Capituli cathedralis Premisliensis qua canonicus receptus extiti. Qua canonicus electus fui a Capitulo Procurator bonorum Capituli temporalium quod onus per plures annos portavi. Superiores mei, dum praedictis officiis fungerer, non solum me nunquam vituperabant, sed imo conversationis meae et laborum meorum agnitionis mihi signa dabant; quo factum est ut die 25 Decembris 1887 ad dignitatem Praelati-Scholastici in supradicto Capitulo, die 29 Maji 1897 ad dignitatem Archipresbyteri eiudem Capituli promotus fuerim.
Post mortem perultimi Episcopi Premisliensis Ruthenorum p.m. Constantini Czechowicz a Venerabili Capitulo cathedrali die 2 Maii 1915 electus fui Vicarius Capitularis eo ipso dioeceseos administrator, quo munere usque ad diem 23 Septembris 1917 id est usque ad eleccionem novi Episcopi functus sum. Sancta Sedes Apostolica labores meos agnoscere dignata est per hoc, quod anno 1896 Pontificius Camerarius Secretis Supranumerarius, anno vero 1908 Protonotarius Apostolicus ad instar participantium annumeratus exstiti. Sed et pro meritis in negotiis civilibus Augustissimus Imperator et Rex p.m. Franciscus Iosephus I a. 1898 ordine equestri Impi. Leopoldi me insignavit.
Nunc tamen mutata est facies rerum. Illustrissimus Episcopus Iosaphat Iosephus Kocylowski, ex quo sedem ascendit, quaedam diffidentiae signa mihi dabat. Et licet nullam causam praebui, imo Eidem Praesuli meo debitam semper obedientiam et reverentiam exhibui, litteris die 25 Martii 1918 datis a me postulavit ut capitulo cathedrali vale dicerem et a caesareo regis Gubernio pensionem sic dictam Emeritorum pro ulteriore vitae sustentatione mihi per libellum supplicem procurarem.
Hoc Praesulis mei mandato nimis commotus et moerore affectus litteras eidem Praesuli porrexi, quibus me voluntati ejus subjeci rogavi ut pensionem Emeritorum ratione aetatis meae provectae non nimis parcam mihi a Gubernio impetrare dignaretur. Mox tamen postea perpendi pensionem dari solummodo sacerdotibus graviter aegrotis et officiis implendis prorsus jam imparibus, propter quod arbitratus sum me, qui licet septuagenarius bona tamen Dei gratia valetudine gaudeo et tam in Ecclesia cathedrali quam in Capitulo et in curia dioecesana laborare adhuc possum, prout revere libenter laboro, non decere pensionem dictam expetere.
Hac de causa, dolens insuper summopere de eo quod e Capitulo, in quo a tot annis vivo, quin criminis alicujus mihi conscius sim, egredi cogor, post paucos dies novis litteris ad Praesulem datis resignationem meam retractavi et revocavi qua ex occasione Illustrissimum Praesulem cum omni qua par est reverentia rogavi ut me locum meum occupare benignissime sineret.
Hanc retractationem meam puto causam forsitan esse suspensionis mihi inflictae. Conversationis meae bonae et statui sacerdotali per omnia conformis testes esse possunt fratres mei capitulares, porro si opus esset, Capitulares huius loci Latinorum, immo duo Episcopi huius loci Latinorum, Ordinarius scilicet et Auxiliaris.
Suspensionem graviter infamantem, non ad mentem Iuris sed contra eandem mihi inflictam esse censens, Sanctitatem Vestram humillime deprecor, ut causam meam dijudicare, me nullius criminis vel SS. Canonum transgressionis reum esse declarare et statum meum in Capitulo me ulterius retinere jubere benignissime dignetur.
Sanctitatis Vestrae obedientissimus filius
Premisliae die 8 Julii 1918
Carolus Wołoszyński
Archipresbyter et Praepositus
Capituli r.g.c. Ruthenorum
Tłumaczenie na język polski
Ojcze Najświętszy!
Upadłszy do stóp Waszej Świątobliwości, pokornie przedstawiam, co następuje:
Dnia 3 lipca roku bieżącego otrzymałem od mojego Najdostojniejszego Biskupa Jozafata Józefa Kocyłowskiego, Biskupa Przemyskiego obrządku rusińskiego [greckokatolickiego], pismo datowane na dzień 2 lipca b.r., w którym rzeczony Biskup, mocą dekretu Soboru Trydenckiego (sesja XIV, rozdz. 1 o Reformie), ex informata conscientia [z powziętego w sumieniu przekonania] ogłosił mnie zawieszonym w czynnościach kapłańskich i w urzędzie na okres trzech miesięcy od daty wystawienia pisma i nakazał, bym za zawieszonego był uważany. Tejże sentencji, jak przystało na posłusznego syna świętej Matki Kościoła, poddałem się i wydanego dekretu przestrzegam.
Ponieważ jednak czuję się wielce skrzywdzony tą wydaną pozasądowo sentencją, jako nieświadomy żadnej zbrodni, a ponadto mój Biskup, chociaż Go pokornie proszę, nie chce wyjawić mi przyczyny tego wyroku, błagam najpokorniej Waszą Świątobliwość – do której zawsze przysługuje synowski rekurs – aby raczyła wysłuchać mnie jako swojego wiernego i najposłuszniejszego syna Świętej Stolicy Apostolskiej i łaskawie pozwoliła mi udowodnić moją niewinność.
Urodzony dnia 24 października 1846 roku z ubogich i pobożnych rodziców, wyświęcony na kapłana dnia 5 stycznia 1873 roku, odtąd pełniłem różne obowiązki w Diecezji Przemyskiej obrządku rusińskiego. A mianowicie: najpierw wikariusza współpracownika, później kapelana domowego i sekretarza Biskupa Przemyskiego świętej pamięci Jana Stupnickiego, następnie profesora teologii w Instytucie Teologicznym w Przemyślu. Dnia 28 listopada 1887 roku zostałem przyjęty w poczet Kapituły katedralnej przemyskiej jako kanonik. Jako kanonik zostałem wybrany przez Kapitułę na Prokuratora dóbr doczesnych [zarządcę majątku] Kapituły, który to ciężar dźwigałem przez wiele lat. Moi przełożeni, gdy sprawowałem wyżej wymienione urzędy, nie tylko nigdy mnie nie ganili, ale wręcz dawali mi dowody uznania dla mojego prowadzenia się i mojej pracy; co sprawiło, że dnia 25 grudnia 1887 roku zostałem awansowany do godności Prałata-Scholastyka we wspomnianej Kapitule, a dnia 29 maja 1897 roku do godności Archiprezbitera tutejszej Kapituły.
Po śmierci przedostatniego Biskupa Przemyskiego obrządku rusińskiego, świętej pamięci Konstantyna Czechowicza, przez Czcigodną Kapitułę katedralną dnia 2 maja 1915 roku zostałem wybrany Wikariuszem Kapitulnym, a tym samym administratorem diecezji; funkcję tę sprawowałem do dnia 23 września 1917 roku, to jest do wyboru nowego Biskupa. Święta Stolica Apostolska raczyła uznać moje trudy poprzez to, że w roku 1896 zostałem zaliczony do grona Tajnych Nadliczbowych Szambelanów Papieskich, a w roku 1908 – Protonotariuszy Apostolskich (Infułatów). Również za zasługi w sprawach cywilnych Najjaśniejszy Cesarz i Król, świętej pamięci Franciszek Józef I, w roku 1898 odznaczył mnie Orderem Rycerskim Cesarza Leopolda.
Teraz jednak oblicze spraw uległo zmianie. Najdostojniejszy Biskup Jozafat Józef Kocyłowski, odkąd wstąpił na stolicę, dawał mi pewne oznaki nieufności. I chociaż nie dałem ku temu żadnego powodu, owszem, zawsze okazywałem temuż mojemu Zwierzchnikowi należne posłuszeństwo i szacunek, to w piśmie z dnia 25 marca 1918 roku zażądał on ode mnie, bym pożegnał się z kapitułą katedralną i poprzez prośbę wystarał się u rządu cesarsko-królewskiego o tak zwaną emeryturę dla dalszego utrzymania życia.
Poruszony do głębi tym nakazem mojego Zwierzchnika i dotknięty smutkiem, skierowałem do tegoż Zwierzchnika pismo, w którym poddałem się jego woli i poprosiłem, aby ze względu na mój podeszły wiek raczył wyjednać u Rządu emeryturę nie nazbyt skąpą. Wkrótce potem jednak rozważyłem, że emeryturę daje się tylko kapłanom ciężko chorym i już zupełnie niezdolnym do wypełniania obowiązków; dlatego uznałem, że mnie – który choć jestem siedemdziesięciolatkiem, to dzięki łasce Bożej cieszę się dobrym zdrowiem i mogę jeszcze pracować tak w kościele katedralnym, jak i w Kapitule oraz w kurii diecezjalnej, co zresztą czynię chętnie – nie godzi się o taką emeryturę zabiegać.
Z tego powodu, ubolewając nadto wielce nad tym, że muszę opuścić Kapitułę, w której żyję od tylu lat, nie będąc świadomym żadnej winy, po kilku dniach, w nowym piśmie do Zwierzchnika, wycofałem i odwołałem moją rezygnację. Przy tej okazji poprosiłem Najdostojniejszego Zwierzchnika z całym należnym szacunkiem, aby łaskawie pozwolił mi zajmować moje miejsce.
Sądzę, że to moje odwołanie [rezygnacji] jest być może przyczyną nałożonej na mnie suspensy. Świadkami mojego dobrego prowadzenia się i życia w pełni zgodnego ze stanem kapłańskim mogą być moi bracia z kapituły, a ponadto, gdyby zaszła potrzeba, członkowie tutejszej Kapituły Łacińskiej, a nawet dwaj tutejsi Biskupi Łacińscy – mianowicie Ordynariusz i Pomocniczy.
Uważając, że suspensa, która jest dla mnie wielce zniesławiająca, została na mnie nałożona nie w duchu Prawa, lecz przeciw niemu, najpokorniej błagam Waszą Świątobliwość, aby raczyła najłaskawiej osądzić moją sprawę, ogłosić mnie niewinnym jakiejkolwiek zbrodni czy naruszenia Świętych Kanonów i nakazać, bym nadal zachował swój status w Kapitule.
Waszej Świątobliwości najposłuszniejszy syn
Przemyśl, dnia 8 lipca 1918 r.
Karol Wołoszyński
Archiprezbiter i Prepozyt
Kapituły gr. kat. Rusińskiej


