Prababcia Ludmiła z Rejdów Leśniakowa to jedna z tych postaci, o której w rodzinie wiemy mało. Niestety nie usłyszałam na jej temat żadnej historii z czasów, gdy żyli moi dziadkowie. Przez długi czas nawet nie wiedziałam, jak wyglądała! Brak łatwego dostępu do metryk z Wadowic z połowy XIX w. utrudnia potwierdzenie podstawowych faktów z jej życia. Wiele jest tu jeszcze do odkrycia…
Przyszła na świat 7 sierpnia 1865 r. w Wadowicach. Była nieślubną córką Teresy Reid (Rejdy, Rajdy), co podobno było dla niej źródłem frustracji. Nic więcej nie wiadomo o jej pochodzeniu, o tym czy miała rodzeństwo i bliskich krewnych. Ciocia Ela wspomniała, że pochodziła z zamożnej wadowickiej rodziny, właścicieli kamienicy. Ta rodzinna legenda wymaga jeszcze dalszych badań.
Nic nie wiem o jej wykształceniu. Z zachowanych dwóch listów do córki Zofii widać, że pismo ma ładne i wyrobione.
Małżeństwo i rodzina
Nie znam również okoliczności, w których Ludmiła poznała swojego przyszłego męża, Antoniego Leśniaka, ani daty i miejsca ich ślubu. Pierwszy pewny fakt to narodziny córki Stanisławy – 17 września 1887 r. w domu nr 80 w Brzeźnicy. Antoni od 1882 r. był nauczycielem w tamtejszej szkole. W rodzinnej tradycji zachowała się opowieść o dwojgu dzieci Antoniego i Ludmiły, chłopcu i dziewczynce, którzy zmarli na dyfteryt. W 2026 r. udało mi się dotrzeć do metryk z Brzeźnicy. Okazało się, że w sumie trójka dzieci zmarła (chłopiec i dwie dziewczynki, z czego ostatnia dwójka faktycznie na dyfteryt w odstępnie jednego dnia), natomiast para doczekała się jeszcze pięciorga dzieci, samych córek. Oto lista wszystkich dzieci Antoniego i Ludmiły:
- Stanisława Elżbieta Maria, ur. 17 września 1887 r. w Brzeźnicy (dom nr 80), zm. 8 czerwca 1929 r. w Brodach, nie wyszła za mąż,
- Bronisław Józef Karol, ur. 28 stycznia 1889 r. w Brzeźnicy (dom nr 80), zm. 2 lipca 1889 r. w Brzeźnicy na anginę – był to jedyny syn Antoniego i Ludmiły,
- Helena Amalia, ur. 25 lutego 1890 r. w Brzeźnicy (dom nr 80), zm. 30 listopada 1892 r. w Brzeźnicy na dyfteryt,
- Maria, ur. 5 grudnia 1891 r. w Brzeźnicy (dom nr 80), zm. 1 grudnia 1892 r. w Brzeźnicy na dyfteryt,
- Zofia, ur. 9 marca 1894 r. w Brzeźnicy (dom nr 80), zm. 24 października 1975 r. w Kleczy Dolnej, wyszła za Emila Koszałka,
- Maria, ur. 22 stycznia 1896 r. w Brzeźnicy (dom nr 80) – moja prababka, zm. 11 marca 1983 r. w Kalwarii Zebrzydowskiej, wyszła za Jakuba Ćwikłę,
- Kazimiera Julianna, ur. 21 stycznia 1900 r. w Brodach (dom nr 169), zm., 12 grudnia 1979 r. w Wadowicach, nie wyszła za mąż,
- Joanna Helena (używająca imienia Janina), ur. 3 czerwca 1902 r. w Brodach, zm. 16 lipca 1973 r. w Kalwarii Zebrzydowskiej, wyszła za Juliana Górala
Najwcześniejsze zachowane zdjęcie Ludmiły to piękny, studyjny portret z mężem i córką, prawdopodobnie Stanisławą. Ludmiła jest ubrana w piękną, ozdobną suknię, w ręku ma kapelusz i parasolkę. Wydaje się, że to zdjęcie musiało zostać wykonane około roku 1893 r. już po śmierci trójki dzieci: Bronisława (zm. 1889), Heleny i Marii (zm. koniec 1892 r.), a przed narodzinami Zofii w marcu 1894 r. Stanisława miałaby wtedy około 6 lat.

Nie znam żadnych szczegółów odnośnie zawodu Ludmiły, gdzieś przewinęło się, że była nauczycielką robótek ręcznych, ale nie mogę w tej chwili odnaleźć źródła. Była wykształcona i umiała pięknie pisać. W późniejszym okresie była żoną przy mężu i zajmowała się licznymi dziećmi. Rodzina mieszkała tam, gdzie Antoni pracował. Początkowo żyli więc w Brzeźnicy w domu nr 80, a od 1899 r. w mieszkaniu służbowym w szkole Brodach (dom nr 169), gdzie Antoni był kierownikiem. Wydaje się, że w Brzeźnicy mieszkała z nimi również matka Ludmiły, Teresa – w każdym razie w tamtejszym domu zmarła 3 grudnia 1897 r. na gruźlicę.
Życie na Błażkówce
25 czerwca 1910 r. Ludmiła wraz z mężem Antonim kupili ponad 3,6 ha ziemi na terenie wsi Brody; teren zwany Błażkówką. W momencie zakupu, Antoni Leśniak miał 52 lata, a jego żona Ludmiła 45 lat. Prawdopodobnie Antoni w ten sposób zabezpieczał się przed zbliżającą się emeryturą; w momencie, w którym przestałby pracować, musiałby wyprowadzić się ze służbowego mieszkania. Na Błażkówce stał stary, ale zachowany w dobrym stanie drewniany dom, gdzie rodzina mogła się przeprowadzić. W którymś momencie Antoni zaczął uczyć w Szkole Stolarskiej w Kalwarii, więc tym bardziej mieszkanie na terenie Błażkówki ułatwiało mu docieranie do pracy.
Antoni, niespodziewanie zmarł 27 lutego 1924 r. Ludmiła miała wtedy 59 lat. Z czego żyła po jego śmierci? Wydaje się logicznym wnioskiem, że mieszkała razem z córkami, Kazimierą i Janiną, które nie były w tamtym czasie zamężne, ale były już dorosłe, być może pracowały. Nie mam dostępu do żadnych bliższych informacji na ten temat.
Zachowało się kilka zdjęć Ludmiły z członkami rodziny. Nie wiem, gdzie zostało wykonane pierwsze z tych zdjęć, ale jest to jedyna fotografia, na której jest zarówno Ludmiła, jak i jej córka Stanisława. Wydaje mi się, że Ludmiła jest w żałobie, więc możliwe, że powstało już po śmierci Antoniego w 1924 r., a przed śmiercią Stanisławy w 1929 r.

Rodzina często się odwiedzała – Leśniakowie i Ćwikłowie gościli w Zakrzowie, gdzie mieszkała jej córka Zofia Koszałkowa z mężem Emilem i dziećmi, albo na odwrót, Koszałkowie przyjeżdżali na Błażkówkę. Z tych wizyt jest sporo fotografii, na kilku jest Ludmiła.


Ostatnie lata


Ostatnio Tato znalazł w pudełku to ładne zdjęcie portretowe Ludmiły. Możliwe, ze to ostatnie jej zdjęcie.

Ludmiła zmarła w czasie II wojny światowej, 6 kwietnia 1942 r. Miała 76 lat, nie znam przyczyny śmierci. Została pochowana na cmentarzu w Zebrzydowicach – w owym czasie tam mieściła się parafia dla Brodów. Co ciekawe, z nieznanej przyczyny nie spoczęła ze swoim mężem. W 1979 r. w tym samym grobie razem z matką spoczęła jedna z jej córek, Kazimiera Leśniak.
