Jan Sochacki był starszym bratem mojej babci, Kazimiery z Sochackich Szymczakiewiczowej. Urodził się 12 grudnia 1916 r. w Kańczudze, jako pierwsze dziecko Edwarda Sochackiego i jego drugiej żony, Wiktorii z Hajnoszów. Babcia przyszła na świat 2 lata i 2 miesiące później. Niestety, 14 lipca 1923 r. jego ojciec Edward zmarł. Janek miał wtedy zaledwie 6.5 roku.
Nie wiem wiele o jego dzieciństwie i młodości. W spisie ludności z ok. 1930 r. mam informację, że mieszkał z matką i siostrą przy ul. Piłsudzkiego 206 w Kańczudze i terminował wtedy u szewca.
W czasie wojny trafił do wojska; z tego okresu zachowały się zdjęcia Janka w mundurze.

Jest to prawdopodobnie rok 1940; okolice zaręczyn albo ślubu babci Kazimiery albo może jest to przysięga wojskowa Jana?

Zachowały się też zdjęcia Jana z lat 30 lub 40. Był przystojnym mężczyzną, elegancko ubranym.

Rysy twarzy miał bardzo podobne do swojej siostry, miał bardzo charakterystyczne wystające kości policzkowe.


Jego wojenne losy nie były łatwe. Trafił na roboty w Niemczech. Po zakończeniu wojny wracał do domu, ale do Kańczugi nie dotarł. Zatrzymał się w obecnym województwie dolnośląski, w miejscowości Pobiel, gdzie poznał żonę, Wandę z d. Leśniczuk. Pobrali się i założyli rodzinę. Doczekali się dwóch córek, Danuty i Teresy oraz syna Edwarda.

Wujek Janek zmarł 4 lutego 1992 r. Został pochowany na cmentarzu w Wąsoszu. Nigdy nie było mi go dane spotkać i poznać. Moi rodzice cały czas korespondują z potomkami jego córki Teresy, wysyłając co roku tradycyjne kartki świąteczne.